LANA DEL REY Ostatni raz w Polsce gościła w 2013 roku, kilkanaście miesięcy po premierze głośnego „Born to Die”. Od tego czasu jej dyskografia wzbogaciła się o dwa jeszcze lepsze albumy („Ultraviolence”, „Honeymoon”). Lana Del Rey, jedna z najbardziej tajemniczych postaci na kobiecej muzycznej scenie, budzi ogromne emocje. W jej umiejętność śpiewania na żywo tyle samo osób wierzy, co wątpi. Jak jest naprawdę najlepiej przekonać się na własne uszy. Orange Warsaw Festival nam to umożliwi, mianując Del Rey headlinerem pierwszego dnia imprezy. Co usłyszymy? „Video Games”, „Summertime Sadness” i „Brooklyn Baby” to pozycje obowiązkowe.

DIE ANTWOORD Rok temu gościli na Open’erze, zachwycając tamtejszą publiczność. Pochodzący z odległej Republiki Południowej Afryki duet łączy w swoich piosenkach ostrą elektronikę i hip hop. Ninja i Yolandi Visser pracują obecnie nad swoja czwartą studyjną płytą, która – według plotek – zatytułowana ma zostać „RATSRULE23”. Być może pierwszy singiel (lub nawet całe wydawnictwo) usłyszymy jeszcze przed ich warszawskim koncertem. Aczkolwiek słuchacze czekają nie tylko na nowości. Miło przyjmą i starsze numery Die Antwoord pokroju „Pitbull Terrier” i „I Fink U Freeky”.

SKUNK ANANSIE Po dwóch latach przerwy dowodzona przez charyzmatyczną Skin kapela powróci na polską ziemię, gdzie zawsze była mile widziana. Po raz pierwszy grupa wystąpi w naszym kraju z piosenkami z wydanej na początku 2016 roku płyty „Anarchytecture”, która promowana jest singlem „Love Someone Else”. Podczas ostatnich koncertów Skunk Anansie chętnie wykonywali nie tyle nowe utwory, co „starocie” (m.in. „I Can Dream”, „Charlie Big Potato”, „My Ugly Boy”.

TOM ODELL Najpierw był przebój „Another Love” a potem płyta „Long Way Down”, która ma tylu samo przeciwników, co sympatyków. Brytyjczyk, który nagrywa właśnie swój drugi studyjny album, będzie gościć w Polsce po raz drugi. Rok temu przyciągnął fanów na Open’era, wyśpiewując im m.in. „Can’t Pretend” i „Till I Lost”. Tegoroczna setlista przedstawiać się może ciekawiej, a występ młodego wokalisty, któremu nieobce są szczere, wyreżyserowane emocje, ma szansę stać się jednym z najmocniejszych festiwalowych punktów.

XXANAXX Ostatnio o polskim duecie tworzącym muzykę elektroniczną bardziej do pobujania się a nie energicznego podskakiwania zrobiło się ciszej. Klaudia Szafrańska i Michał Wasilewski nie zrobili sobie długich wakacji, lecz systematycznie pracowali nad nowym materiałem. Ich chwilowa nieobecność jest więc ciszą przed burzą. Płyta już przechodzi mastering, zapewne lada chwila poznamy jej szczegóły. Jednak nie należy zapominać o ciepło przyjętym debiucie „Triangles”, z którego pochodzą takie single jak „Stay” i „Disappear”.

Komenatrze

komentarz