22 lipca 2015 miała miejsce premiera teledysku MOKOTÓW zespołu Lilly Hates Roses.
Piosenka, nawiązująca tytułem do jednej z warszawskich dzielnic, doczekała się obrazka w nietypowej odsłonie.
Teledysk nakłania do różnorodnej interpretacji, ale jedno na pewno się zgadza – jest to wyścig i walka.
Obiektem, za którym goni tłum okazuje się dosyć nieoczekiwana postać, która może okazać się symbolem dóbr konsumpcyjnych.
Udział w pościgu bierze młode pokolenie, na które
z pewnym zaciekawieniem i niepokojem spogląda to starsze. Biegnący w klipie to nikt inny jak wierni FANI Lilly Hates Roses, którzy zdecydowali się wystąpić wraz z zespołem, dzięki czemu atmosfera na planie była bardzo szczególna.
Klip został nakręcony w technice slow motion, co mocno podkreśliło klimat rywalizacji i emocje na twarzach występujących.
Za produkcję odpowiada grupa Silver Frame.
Abstrakcja i niejednoznaczność scenariusza zaintrygowała Kasię i Kamila, dlatego postanowili zrealizować teledysk właśnie w ten sposób.
Kamil: Na planie było niesamowicieJ Nasi fani byli naprawdę dzielni i oddani sprawie. Atmosfera była inspirująca i nakręcała nas do działania, napełniając nas chęcią tworzenia. To był naprawdę wzruszający moment w historii zespołu, który dał nam energię i pewność, że warto działać pod szyldem Lilly Hates Roses J
Kasia: Na planie podziwialiśmy przede wszystkim ogromny profesjonalizm wszystkich biorących udział. Absolutnie każdy od ekipy produkcyjnej, reżysera po statystów angażował się w swoje zadania i dawał z siebie wszystko. Dzięki temu stworzyliśmy zgrany team, a praca była niesamowicie przyjemna. To musiało się udać!