Mad-Music.pl

Recenzja: Home (soundtrack)

INFO:

Artysta: Różni wykonawcy

Tytuł: Home (soundtrack)

Premiera: 20. marca 2015

Wytwórnia: Roc Nation

Studio DreamWorks, które wykreowało takie kinowe przeboje jak „Shrek”, „Madagaskar” czy „Kung Fu Panda”, być może wkrótce do listy sukcesów dopisze sobie kolejną animację. Film „Home” reklamowany był od dawna. Głównie za sprawą wokalistki Rihanny, która nie tylko użyczyła swojego głosu jednej z postaci, ale także, według plotek, przygotowywała koncepcyjny album inspirowany filmem. Dla jej fanów miała być to nie lada gratka, bo piosenkarka, która raczyła nas nowymi albumami co rok, ostatnio długo milczała. Ostatecznie na soundtrack „Home” trafiły tylko jej trzy premierowe kompozycje.

Płyta nie obfituje w dużą ilość piosenek. Znajdziemy na niej jedynie osiem utworów. Oprócz Rihanny swoje trzy grosze wtrąciły takie rozchwytywane ostatnio wokalistki jak Kiesza i Charli XCX. Wisienką na torcie jest obecność Jennifer Lopez. Na album trafiły także propozycje mało znanych artystów – Clarence Coffee Jr. oraz Jacoba Planta. Cały soundtrack utrzymany jest w pozytywnej, pogodnej stylistyce. Nie znajdziemy więc na nim ciężkich, ambitnych utworów. To płyta głównie dla dzieci i młodzieży, najchętniej spędzającej czas przy electropopowych, tanecznych nagraniach.

Z takich banalnych rejonów, co ciekawe, wyłamuje się Rihanna. Przerwa od muzyki dobrze jej zrobiła. O ile kiedyś załamywałam ręce nad kolejnymi jej singlami z „We Found Love” czy „Right Now” na czele, tak dzisiaj podoba mi się kierunek, w którym wokalistka zmierza. Zachwyca mnie jej prosta, ale efektowna ballada „As Real as You and Me”. Świetne wrażenie robi utrzymane w średnim tempie „Towards the Sun” (te chórki! te wokalizy!), charakteryzujące się podnoszącym na duchu tekstem:

Don’t look back, just carry on, and the shadows will never find you (PL: Nie patrz w tył, po prostu idź naprzód, a cienie nigdy cię nie znajdą.

Przy tych dwóch utworach słabo wypada niestety ostatnia piosenka Rihanny. „Dancing in the Dark” to udana, ale nie zwracająca na siebie większej uwagi popowa, radiowa kompozycja jakich wiele.

Spodobała mi się premierowa kompozycja Jennifer Lopez. Wokalistka nie miała ostatnio dobrej passy (album „A.K.A.” nie zbliżył się nawet na metr do pierwszych wydawnictw artystki), ale piosenką „Feel the Light” pokazała, że wciąż należy się z nią liczyć. Zawiodła mnie natomiast Kiesza ze swoim ani tanecznym ani balladowym nagraniem „Cannonball”. Ziewam także przy numerze Charli XCX – „Red Balloon”. Mimo wszystko nawet te dwie piosenki prezentują się zgrabniej przy pospolitym, ale wakacyjnym „Run to Me” Clarence Coffee Jr. czy elektronicznej (ale za to jakże wpadającej w ucho) rąbance „Drop That” Jacoba Planta. Świadomość, że ten drugi utwór pisany był przez dwie osoby, jest bardzo niekomfortowa.

Szumnie zapowiadany soundtrack „Home” przegrał niestety walkę o moje zainteresowanie. O ile Rihanna czy Jennifer Lopez stanęły na wysokości zadania i zaprezentowały się z dobrej strony, tak pozostali artyści pociągnęli ten soundtrack w dół.

MOJA OCENA:

[yasr_overall_rating size=”large”]

OCENA CZYTELNIKÓW:

[yasr_visitor_votes size=”large”]

Recenzja pochodzi z bloga The-Rockferry. Zapraszam do przeglądania strony, na której znajdziecie ponad 550 różnych recenzji.

Piotr Michalik

Piotr Michalik

Założyciel, wydawca i redaktor naczelny portalu Mad-Music.pl. Interesuje się muzyką, grafiką komputerową i mediami. ♥Rihanna Navy ♥ Fan muzyki EDM. Inspiracje czerpie głównie z dźwięków.

Brak komentarzy

Polub nas!

Reklama

Polecamy

Instagram

Error validating access token: The user has not authorized application 591315618393932.

Polub nas!